Przejdź do głównej zawartości

Jak odnaleźć pasję?

JAK ODNALEŹĆ PASJĘ?



Jak odnaleźć w sobie pasję?
O to, jak odnaleźć pasję pytam każdego z moich gości. Tu znajdziecie wszystkie porady i cenne wskazówki, więc korzystajcie 🙂

Na pewno trzeba się zatrzymać i pomyśleć, dlaczego jest mi źle i odrzucić to co jest złe i zastanowić się co chce się robić. Przede wszystkim trzeba oddzielić się od toksycznych ludzi i od szablonów. Współczesny świat  narzuca nam szablony zachowań, pewne standardy co do wyglądu, posiadania czy bywania w określonych miejscach.  I niekoniecznie tego chcemy ale wypada tak robić. Dlatego, według mnie najprostszym przepisem na odnalezienie w sobie pasji jest to, aby nie robić tego co wypada, tylko to, co naprawdę chcemy robić.
Czy człowiek, który żyje z pasją wyróżnia się czym szczególnym?
Tak! Przede wszystkim pogodą ducha. Ja jestem w stanie rozpoznać takich ludzi na ulicy po sposobie poruszania się a nawet po takiej zewnętrznej pewności siebie. Nie takiej wyuczonej, ale takiej naturalnej. Spokój i dostojeństwo – i to widać w ludziach z pasją.
Basia. Wiele osób żyje schematycznie. Są uwiezieni w klatkach, które sami sobie przez całe życie zbudowali a teraz tak się do nich przyzwyczaili, że boją się boją się wyjąć na zewnątrz a życiu trzeba próbować różnych smaków, bo nie wiadomo który stanie się naszym ulubionym. Wiadomo, że jak się podejmuje ryzyko to może być porażka ale może być również sukces. Jednak jeżeli nie podejmiemy tego ryzyka to nigdy się nie dowiemy. Nigdy nie odnajdziemy swojej pasji.
Ja też przez wiele lat próbowałam różnych rzeczy żeby teraz móc stwierdzić, że wiem, co chce robić w życiu. Na początku też nie wiedziałam, że chce organizować takie warsztaty florystyczne. Dopiero w momencie gdy zorganizowałam pierwsze, które w zasadzie miały być tylko formą promocji kwiaciarni złapałam bakcyla. Poczułam, jak niesamowitą radość sprawia mi przekazywanie tej wiedzy. Jednak, żeby się o tym dowiedzieć musiałam zaryzykować i sprawdzić. Nie wszystko czym się w życiu zajmowałam,  przynosiło mi korzyści finansowe.  Jednak nie żałuję bo na pewno wiele się dzięki temu nauczyłam i tą wiedzę mogę wykorzystać dzisiaj.
Madzia. Żeby odkryć jaką ma się pasję, należy  moim zdaniem na początku dobrze poznać samego siebie. Trzeba w życiu mieć również marzenia oraz dążyć do tego, aby je spełniać.  To niestety jest jednak jakiś wysiłek, a my ludzie często z natury unikamy czegoś, co wymaga od nas dodatkowej pracy. Żeby odnaleźć w sobie pasję to musi się nam chcieć.  Na przykład to, że teraz siedzimy sobie tu wszystkie uśmiechnięte to wcale nie znaczy że zawsze tak jest. Bywają przecież również sytuacje stresujące. Czasami ciężko jest wszystko ze sobą pogodzić. Obie poza prowadzeniem warsztatów dodatkowo studiujemy i pracujemy. Można powiedzieć, że jest to kosztem naszego wolnego czasu. Jednak każdy podejmuje  w życiu decyzje i jest za nie potem odpowiedzialny. To od nas samych zależ co zrobimy.Ważne jest również to, aby żyć w zgodzie z samym sobą. Należy pamiętać o tym, że to, co dajemy  innym zawsze do nas wróci i jeżeli coś w naszym życiu zaczyna szwankować to zmiany powinniśmy zacząć od samych siebie.
Jeżeli szukasz swojej pasji, to na początku weź kartkę i długopis i zanotuj wszystkie rzeczy, które lubisz robić najbardziej. Te, których wykonywanie sprawia ci prawdziwą radość. Potem spróbuj zrobić krok dalej. Sprawdź, czy to właśnie to. Jeżeli nie, cofnij się i spróbuj czegoś innego. Trzeba próbować różnych rzeczy.
Ja do miejsca w którym jestem teraz szłam trochę naokoło. Próbowałam, kombinowałam i bardzo dużo rzeczy robiłam myśląc „a co ludzie powiedzą”. Dopiero gdy przestałam zwracać uwagę na to, co powiedzą o mnie inni, mogłam tak naprawdę skupić się na sobie i na swoich potrzebach. Najważniejsze wtedy stało się to, co mi sprawia przyjemność. Tak odnalazłam swoje pasje. Aby to zrobić, najpierw trzeba odnaleźć siebie. Każdemu to polecam, bo to niesamowicie ważny czas w życiu każdego człowieka.
Wydaje mi się, że aby odnaleźć pasję trzeba bardzo wiele rzeczy w życiu spróbować. Gdy ja byłam nastolatką, to czasem miałam wrażenie, że moi rodzice z chęcią by mnie wymienili, bo swoje zainteresowania zmieniałam niemalże z godziny na godzinę.
By móc się dowiedzieć co tak naprawdę sprawia nam przyjemność i daje satysfakcję musimy to sprawdzić na sobie. Gdybym nie spróbowała tylu rzeczy, to pewnie nie znalazła bym tej swojej pasji. Znam wielu ludzi, którzy twierdzą że nie mają pasji ale siedzą w domu i czekają aż ta pasja im „spłynie” czy sam przyjdzie. To tak nie działa. Trzeba włożyć w to pewien wysiłek.
Nie można też być za bardzo skupionym na myśleniu o tym co jest naszą pasją. Trzeba dużo czytać, oglądać filmy. Pasja może być wszędzie! Nigdy do końca nie przewidzisz co poprowadzi cię do odkrycia w sobie pasji. Zawsze jednak trzeba coś robić a nie tylko siedzieć i myśleć.
Aby odnaleźć pasję, trzeba próbować różnych rzeczy i sprawdzać jak się z tym czujemy. Należy nauczyć się słuchać samego siebie oraz rozmawiać ze sobą. Powinniśmy również zwracać większą uwagę na to, co mówi nam nasza podświadomość ponieważ najczęściej zwracamy uwagę na to, co mówią inni…  Przez to wpadamy w schematy, w  które wtłacza nas rodzina i otoczenie, sugerując to, czym się powinniśmy zajmować. Patrzymy na to co się powinno się robić i na to co  wypada a nie słuchamy siebie. Żeby odnaleźć pasje, trzeba zacząć siebie słuchać. Nasz organizm najlepiej wie, co jest dla nas dobre. Jeżeli będziemy słuchać siebie i próbować różnych rzeczy, to w pewnym momencie nasza pasja sama się odnajdzie. Tego nie da się powiedzieć umysłem. To podpowie  nam serce.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wszystko dzieje się w swoim czasie. Wywiad z Lidią Sachą – dyplomowaną terapeutką techniki Bowena.

  Lidia Sacha - dyplomowana terapeutka techniki Bowena, która prowadzi swoją praktykę w Rzeszowie. Zagorzała zwolenniczka naturalnych metod leczenia i zdrowego odżywiania.   W wieku 49 lat obróciła swoje życie do góry nogami, by podążać za swoją pasją. W wywiadzie opowiada, jak tego dokonała. Zapraszam!  Lidka, jak rozpoczęła się twoja przygoda z techniką Bowena? Właściwie doprowadziła do tego seria zbiegów okoliczności. Wcześniej pracowałam jako pracownik administracyjny na wyższej uczelni, gdzie zajmowałam się projektami unijnymi oraz organizacją zajęć dla studentów. Jednak gdy uczelnia zaczęła podupadać, a w pracy zostało mi tylko przygotowywanie dokumentacji do projektów badawczych wiedziałam, że muszę się rozejrzeć za inną pracą. W międzyczasie pracowałam jeszcze w stowarzyszeniu, jednak brakowało mi kontaktu z ludźmi. Niestety w tamtym czasie nie miałam żadnego pomysłu na swoją dalszą karierę zawodową. Dlatego, gdy koleżanka zaproponowała mi pracę w fundacji z projektu unijneg

Z WIZYTĄ W LAVARE DESTYLARNIA LAWENDY – FOTORELACJA

Gdy jesienią ubiegłego roku dowiedziałam się że niedaleko Rzeszowa znajduje się plantacja lawendy, wiedziałam że muszę tam pojechać. Od razu skontaktowałam się z właścicielką i upewniwszy się, że odnajdę tam prawdziwą pasję, bez wahania zaproponowałam wywiad. Anna Rząsa, która od kilku lat prowadzi  Lavare Destylarnia Lawendy  z radością zgodziła się opowiedzieć mi historię powstania swojej firmy. Wspólnie jednak doszłyśmy do wniosku, że wywiad musimy odłożyć w czasie by poczekać aż lawenda zakwitnie. Czekałam więc wiele miesięcy, ale było warto! Ania wraz z rodziną ugościła mnie wspaniale. Nasz wywiad przeprowadzałyśmy zbierając lawendę, która następnie została poddana destylacji. Zanim na stronie pojawi się zapis naszej rozmowy, chciałabym podzielić się z Wami krótką fotorelacją którą zamieszczam poniżej. To właśnie za tymi drzwiami znajduje się destylarnia - królestwo Ani. Miejsce w którym materializują się marzenia, ale nie tylko... Zanim wyruszyłyśmy n

Wierze, że mi się uda. Anna Rząsa opowiada jak powstała jej plantacja lawendy i destylarnia Lavare.

Kim jest Anna Rząsa i jakie marzenie spełnia tu, w Kamieniu gdzie nie słychać gwaru miasta a w powietrzu unosi się zapach kwiatów? Od zawsze ciągnęło mnie do ziemi i pewnie dlatego wybierając studia padło na Archeologię. Ziemia rodzi skarby 😊 , które dopiero po latach odkryłam. Etatową archeolożką jednak nie zostałam, bo życie skierowało mnie na inne tory i na trzecim roku studiów skorzystałam z możliwości pracy w banku i tak przez 11 lat byłam panią z banku. Nie żałuję, bo tam wiele się nauczyłam i otworzyłam na ludzi oraz zrozumiałam, że jeśli się czegoś bardzo chce to każdy jest w stanie wszystkiego się nauczyć a wykształcenie nie przesądza o jego życiu. Zdążyłam się też zakochać, wyjść za mąż, przeprowadzić się na wieś do rodzinnego domu i urodzić trójkę dzieci. Ale to nie było to… Skąd w takim razie wziął się pomysł na to, aby posadę pracownika banku zamienić na właściciela destylarni Lavare oraz plantatorkę lawendy? To pączkowało przez kilka lat. Gdy po urodz

Ciesz się tym co robisz a reszta przyjdzie sama. Wywiad z Derekiem Michalskim – fotografem pełnym pasji.

  Derek Michalski – fotograf, poeta, trochę gitarzysta, zdecydowany przyjaciel energii odnawialnej. Redaktor naczelny i założyciel czasopisma LEMAG - Long Exposure Photography Magazine a wkrótce także Infrared Photography Magazine oraz redaktor naczelny The Voice of Renewables – portalu internetowego poświęconego energii odnawialnej na całym świecie, który organizuje konferencje i wystawy w tej branży.   Derka oraz jego żonę Mariolę miałam okazję poznać podczas mojej krótkiej wizyty w Wielkiej Brytani kilka miesięcy temu. Obydwoje mieszkają tam już od wielu lat. Dzięki ich niezwykłej uprzejmości mogłam towarzyszyć im w trakcie kilku plenerów fotograficznych oraz podglądać Dereka przy pracy. Przyznam, że każdy plener to było dla mnie niesamowite przeżycie pełne niespodziewanych zwrotów akcji w poszukiwaniu "tego właściwego" ujęcia. Nigdy też nie spotkałam osoby, której pasja wprost powaliła mnie na łopatki. Z ogromną przyjemnością przedstawiam wam Dereka, który jest niezwykl

PO PROSTU WŁOSKI! WYWIAD Z PAULINĄ, KTÓRA Z PRAWDZIWĄ PASJĄ UCZY JĘZYKA WŁOSKIEGO

Paulina  w tym roku ukończyła studia informatyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim  uzyskując tytuł magistra ze specjalności Modelowanie, Sterowanie i Sztuczna Inteligencja. W trakcie studiów zdobyła również dyplom z bioinformatyki. Od kilku miesięcy prowadzi własną firmę w której m. in. realizuje różne projekty informatyczne. Choć zna pięć języków, to jej prawdziwą pasją jest język włoski. Właśnie dlatego postanowiła udzielać korepetycji z  języka włoskiego i stworzyła bloga  poprostuwloski.pl .   Ambitna, uśmiechnięta, pełna zapału i optymizmu – takie wrażenie zrobiła na mnie Paulina w trakcie rozmowy, która odbyła się w jednej z krakowskich kawiarni.  Paulina, jak to się stało, że studentka informatyki zaczęła uczyć języka włoskiego? Zanim zaczęłam studia informatyczne w Polsce, przez jedenaście lat mieszkałam we Włoszech. Wyjechałam tam będąc 9-cio letnim dzieckiem. Tam również ukończyłam szkołę podstawową i średnią więc można powiedzieć, że jestem prawie Włoszką :). Nau

CHCĘ ODCZAROWAĆ POEZJĘ. DEBIUTUJĄCA POETKA MAŁGORZATA SZEPELAK OPOWIADA JAK POWSTAŁ JEJ TOMIK „KUFER CEDRU PEŁEN”

Małgorzata Szepelak  – poetka, wielbicielka książek i przyrody. Kocha podróże i koty. Jak sama mawia, w życiu wiele rzeczy ją fascynuje – zapach, jaki unosi się w teatrze, festiwale literackie i filmowe oraz wschody i zachody słońca. Uwielbia  słuchać ludzi, którzy mają COŚ do powiedzenia i potrafią dzielić się swoją wiedzą oraz pasją. Ten wywiad jest dla mnie wyjątkowy, bo wyjątkowy jest również mój gość. Razem z Małgorzatą studiowałyśmy dziennikarstwo i do dziś się przyjaźnimy. To dzięki niej odkryłam piękno Bieszczad, to właśnie ona zabrała mnie targi książki, gdzie zdobywałam swoje pierwsze autografy i to tylko dzięki niej stawiałam pierwsze kroki na nartach, choć nigdy nie wierzyłam, że dam radę. Wiele jej zawdzięczam. To ogromy zaszczyt, że mnie jako pierwszej udzieliła wywiadu. Poznajcie kobietę pełną pasji i debiutującą poetkę –   Małgorzatę Szepelak. Gosia, znamy się wiele lat i wiem, że słowo pisane jest w twoim życiu od dawna.  Potrafisz sobie przypomnieć nar

WIEM, ŻE TO JEST TO! WYWIAD Z VARIAVARIA KONICZYNKA – MAGDALENĄ RZEŹNICZEK-CZAPNIK

Magdalena Rzeźniczek-Czapnik  z wykształcenia jest socjologiem i ceramikiem artystycznym a także arteterapeutą. Stworzyła markę  VaraVaria Koniczynka , dzięki której na rynku pojawiała się unikalna biżuteria, która nie tylko zdobi, ale również pełni wyjątkową misję. Z sukcesami  działa również w obszarach związanych z rozwojem osobistym.  Magda, czy łatwo jest zaleźć czterolistną koniczynkę?  To zależy od tego, jak na to spojrzeć. Czterolistne koniczynki zbieram od dziecka, więc trudno jest mi to ocenić, choć wiele osób na pewno uważa, że jest to bardzo trudne. Ja mam w sobie taki odruch szukania koniczynek. Moi znajomi śmieją się, że ciągle jestem w pracy. Bywają dni, że nie znajdę ani jednej koniczynki ale bywają też takie, w których znajdę nawet siedem. Swoich koniczynek szukam wszędzie i wtedy, kiedy tylko mam okazję np. idąc na zakupy, wracając z pracy czy będąc w podróży. Nieważne czy jest to Gruzja, Szwajcaria,Turcja czy Albania. Koniczynki rosną wszędzie – oprócz

PASJA TO ENERGIA, KTÓRA NAPĘDZA MNIE DO DZIAŁANIA. WYWIAD Z IGĄ PRZYBYŚ – FIZJOTERAPEUTKĄ KONI

Iga Przybyś  – Mgr inż. Zootechnik i behawiorysta zwierząt. Od 2008 r. zajmuje się profesjonalną fizjoterapią koni. Posiada Certyfikat MEN Zoofizjoterapeuta Koni a także Certyfikat Diagnostyki Termowizyjnej. Jest również wykwalifikowanym masażystą koni, hipoterapeutą oraz instruktorem jazdy konnej. Od 2015 r. wspólnie z mężem, Bartłomiejem, który jest utytułowanym jeźdźcem oraz instruktorem jazy konnej prowadzą rodzinną firmę pod nazwą  „Przybyś Team” .   , Z Igą spotykam się w stadninie  Stajenka Leśne Szlaki w Straszydlu,  gdzie prowadzi rehabilitację koni. Tam również ma swoją siedzibę „Przybyś Team”. Igę podglądam przy pracy. Ma fantastyczny kontakt ze zwierzętami a uśmiech nie schodzi jej z twarzy. Jest osobą, po której od razu widać, że kocha to co robi.  IGA, CO JEST TWOJĄ PASJĄ? Moją pasją są konie – Praca i obcowanie z nimi. To wspaniałe i piękne zwierzęta. Niezwykle mądre i wrażliwe. SKĄD WZIĘŁO SIĘ ZAINTERESOWANIE KOŃMI I OD KIEDY TRWA? Generalnie, hopla

JESTEM ARTYSTĄ I WIEM, ŻE MAM TALENT. WYWIAD Z PIOTREM BORUTĄ – AKTOREM, BRZUCHOMÓWCĄ I KOMIKIEM.

Piotr Boruta    to wszechstronny aktor, brzuchomówca, klown, muzyk i komik. Finalista telewizyjnego show „Mam Talent” w którym wystąpił razem ze stworzoną przez siebie lalką o imieniu Czocher. Jako aktor na swoim koncie ma epizody w takich serialach jak  „Klan”, „M jak Miłość” czy „Na Dobre i na złe” .  Poza tym, ponad trzy dekady na scenie, miliony uśmiechów i setki przedstawień.  Piotr Boruta  to niewątpliwie wyjątkowa osobowość – pełna pasji, empatii i talentu . Poznajcie prawdziwego artystę. Panie Piotrze, od wielu lat występuje Pan na scenach całej Polski jako aktor, mim, klown, brzuchomówca… Które z tych zajęć jest Panu najbliższe i co tak naprawdę jest Pana pasją? Zdecydowanie aktorstwo i teatr. To właśnie aktorstwo otwiera mi drogę do realizacji wszystkich moich pasji. Z niego czerpię najbardziej. Jak zostaje się aktorem? Czy do bycia aktorem potrzebne są jakieś specjalne predyspozycje? Wielu osobom wydaje się, że potrzeba do tego ogromnej śmiało

TANGO ARGENTYŃSKIE – WSPÓLNA PASJA POMYSŁEM NA CIEKAWE ŻYCIE

Swoją pasją wciąż zarażają nowych adeptów tanga. Co tydzień organizują milongi i prowadzą cykliczny kurs podstaw tanga argentyńskiego. To właśnie dzięki nim w Rzeszowie mogą odbywać się liczne warsztaty, na których wiedzę o nauce tanga  można czerpać od mistrzów z całego świata. Poznajcie Anię i Sławka Sulenckich, którzy już od czterech lat każdą wolną chwilę spędzają tańcząc tango argentyńskie. Ania i Sławek Sulenccy Fot. Katarzyna Michno Adelto.pl Z Anią i Sławkiem spotykam się w hotelu  Fal c on , gdzie w każdy poniedziałkowy wieczór organizowana jest rzeszowska milonga, na której można zatańczyć prawdziwe Tango Argentyńskie. Oboje ubrani w wieczorowe stroje, oczekując na pierwsze tangowe rytmy wieczoru opowiedzieli mi o swojej pasji. Od czego zaczęła się Wasza przygoda z tangiem?   Sławek : Nasza przygoda z tangiem tak naprawdę zaczęła się już na studiach, gdy razem zapisaliśmy się na warsztaty z tanga argentyńskiego. Niestety, z  braku wystarczającej ilości chętny